Translate

piątek, 12 października 2012

Skórka od pamarańczy

Wyobraźcie sobie, że moje Kochane dzieciątko najbardziej zainteresowane jest NIE swoimi zabawkami , ale przedmiotami użytku codziennego i tak dziś, na przykład, obierając pomarańczę Michaś zaczął marudzić, a mama wpadła na pomysł by dać mu kawałek skórki od owocu. Michaś był tak skupiony na tej skórce, że przez pół godziny oglądał ją z każdej strony, a później się do niej śmiał :) rozczulający i uroczy widok :)

Tak poza tym to dziś udany dzień - udało mi się szybko i sprawnie pozałatwiać sprawy z mą tarczycą, a później był cudowny spacer z Michasiem w tym przepięknym słońcu- ale świeciło :) :) :)

Dobrej nocki wszystkim życzę :)

9 komentarzy:

  1. Wzajemnie. Nigdy bym nie pomyślała, że skórka go zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :D u nas była taka fascynacja ziemniakiem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas ostatnio wszelkiego rodzaju reklamówki i inne szeleszczące opakowania stały się głównym obiektem zainteresowania naszej Zuzi :) Czasem zastanawiam się po co kupiliśmy jej tyle zabawek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pewnie, po co komu zabawki, jak swiat jest taki ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mamy taką dużą szyszkę, która jest ostatnio idealną zabawką córy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Serdecznie zapraszam do zabawy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga :)

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    Z góry przepraszam za spam

    OdpowiedzUsuń
  7. moja młodsza córka ostatnio pakowała i rozpakowywała świeczki przez jakieś pół godziny, takie kwadratowe jak klocki, chowane w plastikowej "tubie".... takie zabawki są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń