Translate

wtorek, 2 października 2012

Intensywny dzień

Bardzo dziś intensywny dzień - takie lubię najbardziej, gdy dużo się dzieje, jest dynamicznie, choć z drugiej strony chwile na głębszy oddech też są bezcenne, no ale dziś: dziś od rana byłam w ambulatorium zrobić sobie badanie na krzywą cukrową, bo (może tego o mnie nie wiedzieliście) ale miałam cukrzycę ciążową no i teraz trzeba było skontrolować czy wszystko jest ok. W przychodni spędziłam ok 2,5 godziny - ale były to efektywnie wykorzystane godziny - nadrobiłam gazetowe zaległości i obejrzałam najnowszy katalog z IKEI :) a Michaś spędził miło czas z babcią w domku:) Po powrocie miałam niewiele czasu by przyrządzić Misiowi mleczko ,a później lecieliśmy z synkiem do lekarza na wizytę kontrolną - wszystko jest w porządku; pytałam o czosnek - lekarz powiedziała ,że lepiej nie podawać bo jest ciężkostrawny, więc nie będę. Michałek waży już ponad 8 kg :) Po powrocie od lekarza obiadek, następnie wyprawa do miasta po odbiór spacerówki ( oddawaliśmy do reklamacji), następnie szybkie zakupy, domek, kąpu kąpu, mleczko i Michaś już śpioszka od 30 min :) Jest dobrze, słońce jeszcze świeci (tzn. w dzień świeciło) więc mamy polską złotą jesień za oknami póki co:)  należy się cieszyć:) 


Pozdrawiam Was, dobranoc :)

8 komentarzy:

  1. Też lubię takie dni, kiedy robimy dużo rzeczy:) trzeba korzystać póki pogoda jest w miarę:) Niuniu jaki dużyy już:) ja za 10 dni idę na szczepienie, będę wiedziała ile mój klocuszek waży:D

    miłej nocy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście aktywny dzień... Aniu Twój
    Michałek rośnie jak na drożdżach 7 miesięcy i już 8kg...mój Igor ma 9 miesięcy i waży niespełna 8... chyba powinnam się martwić...;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego?każde dzieciątko ma prawo rozwijać się w swoim tempie i po swojemu :)

      Usuń
  3. Cieszę się, że wszystko dobrze :) Wzajemnie !

    OdpowiedzUsuń
  4. intensywnie, aktywnie :) też tak lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ostatnie dni u mnie też aktywnie ;) pozdrawiam

      Usuń
  5. U nas też złota jesień:) A z michałka to już spory chłopak:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też jestem absolutnie stworzona do intensywnych dni wtedy jestem najbardziej zogranizowana :)

    OdpowiedzUsuń