A więc udało się: byłam w pracy, a Michasiem zajmowała się opiekunka i nie było tak źle; najgorsze są początki. Gdy wróciłam z pracy byłam bardzo zmęczona, odwykłam już od tego trybu - rok przerwy od pracy robi swoje :/ ale jestem dobrej myśli i uważam, że za kilka dni się przystosuję.
Michasia dopadło jakieś przeziębienie niefajne- straszny mokry kaszel i katar, byliśmy u lekarza, Pani dr przypisała lipomal i nic więcej, cóż zobaczymy, mam nadzieje,że szybko przejdzie. Mnie też coś zaczyna brać ale dzielnie walczę; teraz nie mogę sobie pozwolić na chorobę :/
Szkoda,że to wszystko tak na raz: praca, opiekunka nowa, przeziębienie Michasia ( w nocy się budzi i nie może spac:/)
Czekam na lepsze czasy, niedługo będziemy zdrowi i pełni sił i przyjdzie wiosna :) i o tym myślę :)
Dziś miałam wolne - uzgodniliśmy w pracy, że wtorki mam zawsze wolne:) więc jest trochę czasu na odpoczynek i chwile dla synka :)
To by było chyba na tyle na ten czas
Pozdrawiam Was serdecznie
A
Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie, póki co - "Macierzyństwo i ja" (krótko i na temat) :)
Translate
wtorek, 26 lutego 2013
niedziela, 24 lutego 2013
Jutro przełomowy dzień ...
Weekend znowu pod tytułem kulinarnym - zrobiłam po raz pierwszy w życiu Tiramisu , bardzo łatwy i smakowity przysmak:) A wspólnie robiliśmy sałatkę warzywną, tzn, ja i tata Michasia; a Michaś czuwał:) Ale było obżerania się.... ; a brzuch; niedawno co troszkę zmalał; znów zaczyna rosnąc ;)
Odwiedziliśmy również bawialnię dla dzieci, Michaś na początku strasznie się bał i trzymał się kurczowo taty lub mamy gdy wchodziliśmy na dmuchane zamki. Później jednak wyglądał już na bardziej pewnego i oswojonego z sytuacją :)
Jutro dość przełomowy dzień : idę pierwszy dzień do pracy i zostawiam Michałka z opiekunką, którą dziś poznałam .... Jestem dobrych i pozytywnych pełna myśli .... Ale też nie ukrywam ,że sytuacja jest dla mnie bardzo stresująca .... mam nadzieje, że dziś zasnę ....
Dobranoc
A
Odwiedziliśmy również bawialnię dla dzieci, Michaś na początku strasznie się bał i trzymał się kurczowo taty lub mamy gdy wchodziliśmy na dmuchane zamki. Później jednak wyglądał już na bardziej pewnego i oswojonego z sytuacją :)
Dobranoc
A
wtorek, 19 lutego 2013
Wszystkiego po trochu ... :)
Dziś po przebudzeniu się patrzę za okno i oczom nie wierzę -ZNOWU ŚNIEG! :/ od razu nastrój mi się popsuł- bo ja już chcę wiosnę; no ale o tym to już wiecie z poprzednich postów więc nie będę przynudzac.
Od wczoraj w nocy zostaliśmy z Michasiem sami, tata M wyjechał do pracy i wróci dopiero w piątek lub sobotę:/
Ostatnio u nas dużo zmian: zmiana pracy taty M, moje rozpoczęcie pracy (już chyba w tym tygodniu-czekam na potwierdzenie) , Michasia trzeba oddac na dniach w dobre ręce (chyba zajmie się rodzina bo do żłobka jeszcze nie chcę puszczac - za malutki jest synek)
Kupiłam sobie również botki :) O TAKIE:
Kupiłam sobie również botki :) O TAKIE:
![]() | |||
Nowe botki nowe życie ;) jak to mówią ... |
No cóż to chyba było by na tyle...a jeszcze chciałam się z Wami podzielic moim ostatnim odkryciem- świetna wanna dla dwojga; ale by się nam taka przydała, zobaczcie:
Słodkich snów
A
piątek, 15 lutego 2013
Nowe body i fartuszek
Dziś wybraliśmy się z Michasiem do centrum handlowego na zakupy - sobie kupiłam spodnie, a synkowi body z Reserved Kids:
Michaś ostatnio strasznie grymaśny w domu, za to jak wyjdziemy na spacer zupełnie inny chłopiec z niego- wycisza się i obserwuje otoczenie:)
Zbliża się roczek Michasia ... planuję zorganizować taką zabawę, która polega na tym, że ustawia się przed dzieckiem różne przedmioty: może to być książka, pieniądze, nici, samochodzik, aparat fotograficzny itp. wszystko zależy od inwencji. Następnie dziecko wybiera jedną z tych rzeczy, a my interpretujemy wg wyboru kim zostanie w przyszłości np. jeśli wybierze aparat fotograficzny to oznacza ,że zostanie fotografem :) Zabawę traktuję z przymrużeniem oka, później będę mogła Michasiowi opowiedzieć co wybrał i zobaczymy czy się sprawdzi w przyszłości ;) Tak też robili moi rodzice... :) taka tradycja:) a Wy macie tego typu tradycję?
Teraz coś z innej beczki: taki fartuszek chciałabym mieć:)
Pozdrawiam Was serdecznie
Niemogącadoczekacsiewiosny
A ;)
Michaś ostatnio strasznie grymaśny w domu, za to jak wyjdziemy na spacer zupełnie inny chłopiec z niego- wycisza się i obserwuje otoczenie:)
Zbliża się roczek Michasia ... planuję zorganizować taką zabawę, która polega na tym, że ustawia się przed dzieckiem różne przedmioty: może to być książka, pieniądze, nici, samochodzik, aparat fotograficzny itp. wszystko zależy od inwencji. Następnie dziecko wybiera jedną z tych rzeczy, a my interpretujemy wg wyboru kim zostanie w przyszłości np. jeśli wybierze aparat fotograficzny to oznacza ,że zostanie fotografem :) Zabawę traktuję z przymrużeniem oka, później będę mogła Michasiowi opowiedzieć co wybrał i zobaczymy czy się sprawdzi w przyszłości ;) Tak też robili moi rodzice... :) taka tradycja:) a Wy macie tego typu tradycję?
Teraz coś z innej beczki: taki fartuszek chciałabym mieć:)
Pozdrawiam Was serdecznie
Niemogącadoczekacsiewiosny
A ;)
środa, 6 lutego 2013
Hunger for SPRING :)
Dziś tak sobie spacerując w słońcu przy akompaniamencie ptasich śpiewów poczułam wiosnę i chciałabym aby zawitała do nas jak najszybciej...
Jak to będzie fajnie - kilkugodzinne spacery z Michasiem przy wiosennym słońcu; ten zapach wiosny w powietrzu; coraz bujniejsze, zieleniejące się drzewa .... mmmm
Już niedługo, niedługo ... za około 1,5 miesiąca kalendarzowa wiosna; ale kto wie, może przyjdzie wcześniej ta niekalendarzowa :)
WIOSNA to miłość, świeżość; kwiaty,wiatr i słońce we włosach, ptaków świergot; lekkie odzienie ... może dodacie coś do tej listy ? :)
Miłego wieczoru
A
Subskrybuj:
Posty (Atom)